Wymiana opon z letnich na zimowe i odwrotnie - czym kierować się przy określaniu pory?

Temat wymiany opon z letnich na zimowe oraz odwrotnie jest jedną z tych kwestii, która niejedno forum specjalistyczne rozgrzała dosłownie do czerwoności. Ile bowiem kierowców, tyle zdań na temat właściwej pory przeprowadzenia takiego manewru. Część takich wypowiedzi opartych jest o merytoryczną weryfikację i znajomość tematu. Spora część to jednak powtarzane od pokoleń w rodzinie przekonania lub mity, które poznaliśmy dzięki znajomemu. Jak można się łatwo domyśleć, wartość tak niesprawdzonych informacji jest raczej znikoma. Nie przeszkadza to jednak w zdobywaniu przez nie uwagi i popularności. Co oczywiście nie jest zbyt pozytywnym zjawiskiem.

Dobór właściwego ogumienia ma bowiem ogromne znaczenie dla naszego bezpieczeństwa. Nie bez powodu rozróżniamy podział na opony letnie i zimowe. Taki stan rzeczy wziął się właśnie z licznych badań i opracowań dotyczących przyczepności do drogi oraz amortyzacji uszkodzeń, które wykazały, jak dostosować ogumienie do panujących warunków. Ponieważ potencjalny wypadek samochodowy to nie przelewki, a niebezpieczeństwo jest ogromne, naprawdę nie opłaca nam się bagatelizować tej kwestii i podejść do tematu wymiany ogumienia rozsądnie. W tym celu warto nabyć odpowiednią wiedzę. Przygotowaliśmy zatem krótki wpis, dzięki któremu ostatecznie rozprawimy się z mitami dotyczącymi pory wymiany ogumienia. Zapraszamy serdecznie do zapoznania się z jego treścią!

Opony letnie a zimowe - diabeł tkwi w szczegółach

Konieczność wymiany opon na zimowe w konkretnych warunkach, jest określone przepisami Unijnymi. Dość jednoznacznie określają one konieczność takiego manewru, często stosując odpowiednie kary za niedostosowanie. Ma to na celu zwiększenie bezpieczeństwa użytkowania samochodu i bezpieczeństwa na drodze.

Same opony bowiem letnie od zimowych różnią się znacząco. W pierwszej kolejności różnią oba typy opon bieżnikowaniem. Opona letnia posiada w przeważającej części 3 proste rowki, biegnące wzdłuż całej jej obwodu, a tylko zewnętrzne połączone są za pomocą drobnych nacięć z otoczeniem. Ma to spore znaczenie. Delikatne nacięcia pozwalają na wyprowadzanie wody spod kół, dzięki czemu znacznie rośnie przyczepność samej opony. Ponieważ jednakże sama woda w miesiącach ciepłych nie występuje na drogach tak obficie jak w miesiącach zimowych, nie ma konieczności większego nacinania opon. Bardziej na znaczeniu zyskuje przyczepność. Duże, pełne klocki bieżnika, przy mocnym rozgrzaniu asfaltu, dosłownie kleją się do powierzchni drogi. Dzięki temu wysoka temperatura powierzchni drogi nie wpływa wydatnie na trakcję, a sam samochód prowadzi się bardziej komfortowo. Ma to spore znaczenie dla bezpieczeństwa podróży w takich warunkach.

Opona zimowa ma bieżnik innej konstrukcji. Najczęściej same klocki bieżnika są nieco mniejsze, a rowki odprowadzające wodę szersze i docierające bliżej środka opony. Ilość nacięć więc zdecydowanie rośnie, co oczywiście pozwala na lepsze odprowadzanie nagromadzonej wody i unikanie poślizgów. Ponieważ w miesiącach zimowych wilgotność dróg jest znacznie większa, a do tego dochodzi topienie się śniegu pod oponami, taka konstrukcja jest konieczna do właściwej pracy opony.

 

W teorii zatem, patrząc na kwestię konstrukcyjnie, dobór opon mógłby być przeprowadzony w oparciu o warunki atmosferyczne. Duża ilość opadów, śnieg na drogach - opony zimowe. Sucha nawierzchnia i dobra temperatura - opony letnie. Z uwagi na mocne wahania klimatyczne w naszym środowisku, takie wnioskowanie byłoby niepoprawne. I bardzo niebezpieczne. Na szczęście jest jeden, znacznie ważniejszy czynnik, który pozwala na ocenę, kiedy wymienić opony. I jest on prostszy do obiektywnej oceny.

Właściwa temperatura - klucz do odpowiedzi na pytanie o porę wymiany opon

Powierzchnia drogi jest często znacznie bardziej gorąca od temperatury powietrza. Oznacza to, że już w punkcie styku, opona latem narażona jest na ekspozycję na wysokie temperatury. Do tego dochodzi energia wytwarzana przy toczeniu, która również rozgrzewa ogumienie. W rezultacie może dojść do sytuacji, że temperatura opony sięga nawet 60 stopni Celsjusza. Dlatego w takiej sytuacji ogumienie letnie topiło by się podczas upałów i traciło swoją konsystencję. By uniknąć takiego problemu, do opon letnich dodaje się sporej ilości sadzy, która stanowi bardzo ważny element konstrukcyjny takiej opony. Opona taka staje się znacznie twardsza i swobodnie radzi sobie w warunkach wysokiej temperatury. Problem pojawia się przy temperaturach niższych, kiedy bowiem sama temperatura spada, rośnie również twardość i tak twardej opony. Jej kontakt z asfaltem przez to znacznie się pogarsza.

Dlatego opony zimowe są miększe - dodaje się do nich krzemionki. Dzięki temu nawet przy sporych mrozach ogumienie zachowuje plastyczność, co jest oczywiście kluczem właściwej przyczepności i bezpieczeństwa podróży.

opony

Oczywiście miękkie ogumienie w lato to bardzo ryzykowny pomysł, ponieważ cała stabilność nadwozia maleje, a opony lepią się do asfaltu. Ma to przełożenie nie tylko na bezpieczeństwo - rośnie siła tarcia, a co za tym idzie - zużycie bieżnika oraz spalanie samochodu. Dlatego też wprowadzono wyraźny podział. Wciąż jednak pozostaje odpowiedzieć na pytanie - to kiedy wymienić ogumienie?

Tajemną granicą jest...

 … 5 stopni Celsjusza. Choć generalnie według różnych wypowiedzi można granice stawiać na różnych poziomach pomiędzy 5 a 10 stopni, to właśnie 5 stopni jest wartością krańcową. Jeśli zachodzi ryzyko, że temperatura sięgnie 5 stopni, to wymiana opon na zimowe powinna być bezwarunkowa. Oczywiście z wymianą w drugą stronę można poczekać do ustabilizowania się temperatury, ale nie warto przesadzać w tym względzie. Pamiętaj, że idzie za tym nasze bezpieczeństwo i przede wszystkim zużycie samochodu. Dlatego też lepiej zachować dyscyplinę i stosować się do tych zasad. Zwłaszcza, że takiej czynności tak naprawdę dokonujesz tylko dwa razy do roku, co nie stanowi dużego obciążenia czasowego ani finansowego, jeśli decydujesz się na wymianę w serwisie.